Podczas gdy coraz częściej się mówi o finansowaniu programów NASA podczas prezydentury Donalda Trumpa warto podsumować jakie plany agencja miała w ostatnim kwartale 2016 r.

 

NASA logo.svgMARS

Załogowe loty na Marsa, czy też osiedlanie tej planety, wymaga wielu projektów-eksperymentów. Agencje, takie jak NASA, czy ESA, widząc konieczność w zaludnieniu Czerwonej Planety, od lat prowadzą programy mające przygotować technologie i człowieka do takiej wyprawy.

Program MISSE (Materials International Space Station Experiment, co można przetłumaczyć jako eksperyment materiałowy Międzynarodowej Stacji Kosmicznej) od piętnastu lat bada, na zewnątrz stacji, zachowanie różnych materiałów w warunkach kosmicznych. Jego ostatnie rezultaty są istotne dla przyszłych wypraw załogowych na Marsa, gdyż były testowane ciecze jonowe (ciecze składające się w stu procentach z jonów, na ogół niepalne i niechętnie parujące). „Z powodu ich unikatowych właściwości chemicznych, możemy wykorzystać ciecze jonowe do ekstrakcji tak metali, jak i tlenu z marsjańskiej gleby, i to w temperaturze domowego piekarnika. Metale można wykorzystać do wytworzenia potrzebnych części zapasowych, a tlen dla podtrzymywania życia i w napędach” – opisuje Laurel Karr z Marshall Space Flight Center w Alabamie. Na przykład, przy pomocy cieczy jonowej można wytrącić nikiel z meteorytu w temperaturze poniżej 200°C. Konwencjonalnie używa się do tego celu kwasu siarkowego, ale stosowanie tego toksycznego związku w małych, zamkniętych przestrzeniach statków kosmicznych jest wykluczone.

Innym wynalazkiem przydatnym w trakcie załogowych wypraw kosmicznych przydatny może być nowatorski opatrunek z polifluorku winylidenu (PVDF), powstały w Langley Research Center NASA. PVDF ma silne właściwości piezoelektryczne – przy odkształceniu czy podgrzaniu go (np. do temperatury ludzkiego ciała) powstaje niewielki prąd, pod wpływem którego kontuzje szybciej się leczą. Ale to nie sam materiał jest nowością, a opatentowany sposób tkania z niego plastrów, w których włókienka PVDF układają się równolegle. Tworzą one dla komórek organizmu rodzaj pomocniczego rusztowania a w miejscu zranienia nowa tkanka jest szybciej odbudowywana. NASA liczy na zainteresowanie materiałem prywatnych producentów i współpracę w ramach programu transferu technologii.

Projektem jednoznacznie przeznaczonym dla załogowych wypraw na Marsa są symulowane „ogródki marsjańskie” w Centrum Kennedy’ego na Florydzie. Za analog marsjańskiej gleby służy, zbliżony strukturą i składem chemicznym, zebrany na Hawajach regolit (zwietrzała skała). Pierwsze rezultaty, pochodzące z uprawy sałaty, wskazują, że uprawa jest możliwa, ale plony rosną wolniej i mają słabszy system korzeniowy w porównaniu z roślinami hodowanymi w ziemskiej glebie . W trakcie obliczonego na dziewięć miesięcy eksperymentu badane będą między innymi rzodkiewki, kapusta chińska, burak liściowy, papryki i pomidory.

Potencjalny załogowy lot na Marsa, według ekspertów, byłby możliwy mniej więcej ok. 2025-2030 roku.

Więcej na:

Space.com

Ciecze jonowe

Testy upraw na Marsie

Nowatorski opatrunek „sklejający rany”

 

KOMUNIKACJA

SatelitaAmerykańskie Siły Powietrzne (USAF) chcą pod koniec 2018 roku wystrzelić eksperymentalnego satelitę, który będzie wykorzystany w prowadzonym przez NASA eksperymencie Laser Communications Relay Demonstration (LCRD), mogącym zrewolucjonizować technologię transmisji danych. Ponadto ma on śledzić– dla Departamentu Obrony – zachodzące w atmosferze Ziemi wybuchy jądrowe.

Podstawowym wyposażeniem satelity, opatrzonego kryptonimem STPSat-6, będzie system zgłaszania wybuchów w kosmosie i w atmosferze (SABRS). Będzie on uzupełnieniem podobnych instrumentów, działających już na pokładach satelitów systemu GPS.

Drugie zadanie STPSat-6, czyli wspomniany eksperyment LCRD, to zupełnie nowy projekt, w którego ramach badany będzie potencjał orbitalnej komunikacji przy użyciu laserów (mogą one zastąpić powszechnie stosowane fale radiowe). Teoretycznie ma to umożliwić zwiększenie prędkości transmisji wielokrotnie jednocześnie zmniejszając masę satelitów i ich zapotrzebowania na moc. A waga i zasilanie to parametry niezwykle istotne w zastosowaniach kosmicznych.

Całkowita masa satelity , może wynieść do 500 kilogramów wyposażenia. US Air Force ocenia, że poza instrumentami SABRS i LCRD, zmieści się na nim jeszcze do sześciu innych instalacji do prowadzenia eksperymentów. Przeznaczenie tej wolnej przestrzeni nie jest jeszcze znane.

USAF zakładają, że na eksperymentalnego satelitę wydadzą łącznie 65 mln dolarów, a jego misja potrwa co najmniej osiem lat. Kandydatami do wystrzelenia STPSat-6 – jak ogłoszono w połowie sierpnia 2016 roku – są firmy prywatne: SpaceX oraz United Launch Alliance (joint venture kosmicznych wydziałów Boeinga i Lockheed Martin). Obydwa przedsiębiorstwa od lat z sukcesami specjalizują się w wynoszeniu ładunków na orbitę.

Więcej na space.com

 

Joomla SEF URLs by Artio

Powiązane wiadomości

więcej wiadomości

Powiązane wydarzenia

więcej wydarzeń

 

 

KOSMOS 400 1